Copyrights ©  Małgorzata Wesołowska

Omówienie prac z IV wyzwania grupy coachingowej na FB...."Było sobie życie".

 

Witajcie...

 

Wyzwanie kwietniowe było chyba dość nietypowe....w każdym razie interpretacyjnie chyba najbardziej niejednoznaczne z wszystkich dotychczasowych :)

 

Bardzo mile zaskoczyliście mnie frekwencją...!

 

Kiedy wymyśliłam ten temat, to raczej kojarzył mi się z dosyć zabawnymi fotografiami reportażowymi – domowymi albo ze sfery „street” - dla mnie taką inspiracją był dawny serial „Było sobie życie” z zabawnymi bohaterami - choć temat, o którym traktowali był dość poważny. Ale w głowie miałam przede wszystkim wzięte z życia historyjki.

 

Wasze pierwsze kadry i pytania zaskoczyły mnie...bo nie spodziewałam się, że tak dużo interpretacji będzie tak poważnych i wręcz dosłownych...o życiu, które było...a nie ma....

 

Niemniej jednak bardzo szybko ten temat stał się i mnie bardzo bliski i bardzo poważny – bo ostatnimi dniami pożegnaliśmy wśród najbliższych jedno życie...a dwa maleńkie, zostały powitane. Jedno dosłownie wczoraj, drugie dwa tygodnie temu. W sobotę pogrzeb. W niedzielę narodziny. Straszne i piękne. Piękne i smutne. Smutne i radosne. Kłębowisko emocji, przemyśleń...życie przychodzi i odchodzi...a globalnie przecież wciąż trwa...nasze najważniejsze sprawy (bo nasze!) takie malutkie i nic nie znaczące w tej całości...a jednak będące jego najważniejszą składową. Codziennością wszystkich tych pojedynczych żyć...ale nic to...koniec marudzenia. Było minęło i toczy się dalej.... :)
Czas na konkrety fotograficzne.

 

Przemijanie w architekturze – wiele z Was pokazało w swoich kadrach stare, zniszczone miejsca...Fotografowanie architektury nie jest rzeczą prostą - i najwięcej kłopotów sprawia zwykle kadrowanie. Jeśli uda Wam się znaleźć podobne miejsca, warto wykorzystać perspektywę „czegoś w czymś”...okna w oknie, drzwi w drzwiach, korytarz w korytarzu....

 

Fot. Yesman Yesman

 

 Fot. Beata Łobażewicz

 

Najczęściej też perspektywa „przez drzwi” pozwala pokazać kontekst, miejsce i zazwyczaj wykorzystać światło do nakierowania uwagi na daną sytuację.
 

Fot. Piotrek Cyganik

 

Trudne tematy – bardzo Wam dziękuję, że zdecydowaliście się poruszyć trudne tematy. To było też pierwsze wyzwanie, w którym zadaliście tyle pytań na priv, czy umieszczać dane zdjęcie...część nie pojawiło się na tablicy, bo tak jednak zadecydowaliście. Myślę, że to jest temat na zupełnie odrębną dyskusję...chociażby na dyskusję o etyce fotografa. Ktoś z Was zapytał, czy wrzucać zdjęcie z ostatniego pożegnania rodziców umierającego dziecka, ktoś inny, czy wrzucić zdjęcie z oboju zwierząt...nie umiem dać Wam jednoznacznej odpowiedzi. Na „wrzucać czy nie wrzucać” mogę odpowiedzieć tylko tym, że na tej grupie jest miejsce na wszystko – natomiast nie mogę zagwarantować, że nie spotkacie się z różnymi opiniami czy krytyką. Czy chcecie tego - i w dobrym i w złym słowa znaczeniu – musicie zdecydować sami. Wg mnie każdy temat można fotografować – tylko musi być to spójne z etyką fotografa. Ciągle pojawia się gdzieś jakaś „afera dziennikarska” w temacie trudnych fotografii...jak te dziecka chorego, nad którym czaiły się ptaki czy tego, gdzie sfotografowano człowieka, który wpadł na torowisko metra na chwilę przed śmiercią. Straszna nagonka na fotografów tych zdjęć....czy słusznie...ja nie wiem, bo nie znam prawdziwych okoliczności tych zdjęć. Na pewno niezgodne z moją etyką byłoby fotografowanie czegoś w momencie, gdy mogę pomóc czy zapobiec czemuś. Myślę, że nie mogłabym patrzeć przez obiektyw na śmierć kogoś, nawet jeśli wiedziałabym, że nie zdążę podbiec i go wyciągnąć. Musiałabym biec, nawet jakbym była jedną z wielu. I na końcu. Z drugiej strony, czy jeden reporter jest w stanie przerwać wojnę którą fotografuje? A czy dwóch jest w stanie? A stu? Też nie. To okropne zdjęcia ale część społeczeństwa wypiera świadomość śmierci i cierpienia tak długo jak ich to nie dotyczy osobiście a tylko pośrednio. Często takie zdjęcia z frontu są straszne ale też pozwalają poruszyć ludzi do jakiegokolwiek działania przeciwko wojnom, czy do pomocy. Czy jedno zdjęcie uboju zwierząt zapobiegnie temu, że jemy mięso zwierząt? Zapewne nie – ale może kadry z tego, jak to się odbywa pozwolą na poprawę warunków z ubojni.
Pamiętam sprawę Justyny Steczkowskiej która chyba dla Twojego Stylu zgodziła się na publikację zdjęć zrobionych na grobie jej ojca. Zarzucono jej, że sprzedała wizję cierpienia, że chciała złapać czytelników „na emocje”. A z drugiej strony co w tym złego, że ktoś umiera i ktoś go odwiedza na grobie. Jeśli nie można zrobić już zdjęcia nas z kimś bliskim, to czemu nie możemy zrobić zdjęcia miejsca w którym odpoczywa. Ale czy koniecznie z tym do prasy...też nie wypowiem się jednoznacznie.
Często spotkałam się z argumentem, że trudne zdjęcia nie powinny się pojawiać w internecie, bo ktoś może nie być przygotowany na ich oglądanie a powinny trafiać tylko do świadomych osób, które chcą. Wg mnie ciężko powiedzieć czy są osoby świadome „które chcą”. Mało kto po prostu „chce” czy czeka na trudne zdjęcia. W życiu też nie mamy wpływu na to co zobaczymy i w jakich sytuacjach się znajdziemy – wpływ mamy tylko na to, co z tym potem zrobimy i do jakich działań czy postaw to nas popchnie. Temat rzeka – porozmawiajmy sobie o tym na grupie....założę osobny wątek.

 

Te kilka smutnych kadrów, które zamieściliście – wzruszyło mnie i cieszę się, że czujecie się w naszej grupie na tyle dobrze i bezpiecznie, że chcecie się dzielić nie tylko radosnymi chwilami.

 

Fot. Anna Głowacka

 

Fot. Wójo Kosi
 

 

Narodziny i macierzyństwo – nie wątpiłam, że to ujęcie tematu także się pojawi. Bardzo mnie cieszy, że co raz częściej pokazujecie przepiękne ujęcia maluszków...w niestylizowanych i bardziej reportażowych choć i portretowych kadrach. Bardzo lubię fotografię noworodkową – i stylizowane sesje też – ale one opowiadają bajkę o cudnym dziecku, mniej o rzeczywistości. Mi najbliżej właśnie to pokazywania tych pierwszych dni w takich domowych warunkach...gdzie kruchość i delikatność dziecka miesza się z oknem, pieluszką, kuchnią, poduchami, karmieniem...Taką fotografię bardzo cenię. Zobaczcie jak wiele może też zdziałać obróbka – w pierwszym zdjęciu przepiękny nastrój stworzyło piękne BW zdjęcia a w drugim piękna delikatna kolorystyka o którą autorka zadbała na etapie tworzenia zdjęcia i podkreśliła delikatną obróbką.

 

Fot. Katarzyna Martyka

 Fot. Danuta Czapka
 

 

 

Nasi bracia mniejsi – w tym wyzwaniu bardzo mnie ucieszyło pokazanie w kadrach także naszych zwierzęcych przyjaciół...będących kawałeczkiem naszego wszechświata. Część z nich jest bardziej z nami związana, część ciut mniej :) natomiast zdecydowanie życie jest obecne w przyrodzie i fotografia przyrody też ma dwa oblicza. Nie pojawiło się tutaj żadne typowe makro ale to także ciekawa dziedzina fotografii. Inspiracyjnie zerknijcie kiedyś na zdjęcia Magdaleny Wasiczek – trochę inne, bo bajkowe podejście do makro i wiele efektów nie jest z PS! (lusterka, spryskiwanie wodą, tworzenie załamań światła, użycie pryzmatów). Nie każdemu będzie się podobać, ale zobaczyć warto.

 

No i zwierzęta te, które są bardzo bliskie życiu człowieka...czasem smutna te kadry, czasem bardzo radosne i budzące nadzieję...
 

Fot. Marcin Czuryło

 

​Fot. Bea Konefał Trzaska

 

Fot. Katarzyna Andrzejewska

 

Reportaż – widać w waszych kadrach, że tę sztukę opanowujecie świetnie. Wiele fotografii może już śmiało dostać miano „zdjęcia reportażowego” - najtrudniejszej formy z gatunku – gdyż to tylko w 1 kadrze a nie sekwencji zdarzeń musimy zamieścić kompletną historię, kontekst, czytelny dla widza przekaz.

 

Fot. Elżbieta Danielczok

 

 Fot.  Andżelina Hanke

 

Siła kadrowania – chciałam też zwrócić uwagę na to, jak bardzo sposób kadrowania potrafi wpłynąć na przestrzenny odbiór zdjęcia. Często poziomy kadr przychodzi z pomocą gdy chcemy podkreślić przestrzeń. Pionowy – jest często wspaniałym narzędziem uwypuklającym bieg, dynamikę, ciasność, zmęczenie... Dobór kadru powinien też być powiązany z wieloplanowością – w zależności od tego, jak kolejne plany są ułożone, sprawdzi nam się lepiej raz pionowy a raz poziomy kadr.

 

Fot. Tomasz Baranowski

 Fot. Monika Szymanska

 

To chyba na tyle w tym wyzwaniu! Gratuluję cudownych kadrów, gratuluję zwycięzcy i mam nadzieję, że pamiętacie iż powyższe zdjęcia są tylko przykładami – nie byłabym w stanie zamieścić wszystkich dobrych zdjęć...czyli wszystkich jakie pokazaliście :)
I zapraszam do majowego, radosnego wyzwania jakim jest "Portret Wiosenny". 
Gosia

 

Please reload

Featured Posts

IV już w tym roku edycja szkolenia "RozBłyśnij..."

March 23, 2015

1/7
Please reload

Recent Posts
Please reload

Search By Tags
Follow Us
  • Facebook Classic
  • Twitter Classic
  • Google Classic
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now